Zacnie przywitać Wiosnę

“Pochyla się sosna ku sośnie i szumi …

A o czym? O wiośnie,

że wiosna wędruje po dróżkach

i czary wyczynia jak wróżka.”


Lubimy takie czary i lubimy 2 kółka.

Stare japońskie przysłowie mówi, gdy ktoś dosiadł tygrysa, to już z niego nie zejdzie.

Cieszę się, że mojemu smykowi udało się dosiąść „tygrysa” i teraz, już razem możemy wyruszać na nieco dalsze wyprawy rowerowe poznając nasze piękne polskie zakątki. Marzenia się spełniają. 🙂


Pragnienie odpoczynku w ciepłym wiosennym słońcu na łonie urokliwej przyrody oraz zamiłowanie do kręcenia  przywiodły nas w sobotę 23 marca do malowniczego Parku Gródek w Jaworznie, leżącym między Pieczyskami a Ciężkowicami.


W kamieniołomie Gródek jeszcze dwadzieścia lat temu wydobywano dolomit. Kiedy w 1997 roku upadające Zakłady Dolomitowe „Szczakowa” spóźniały się z zapłatą należności za zużycie energii elektrycznej Górnośląskiemu Zakładowi Energetycznemu, energetycy odcięli prąd. Stanęły pompy i w ciągu kilkudziesięciu godzin kamieniołom został zalany. Pod wodą znalazły się dwie koparki i cały sprzęt, który był wykorzystywany w wyrobisku. Powstało też drugie, mniejsze zalewisko – to dostępne dziś dla mieszkańców. (Źródło: jaworzno.naszemiasto.pl )


Trasa: Gliwice – Przyszowice – Paniowki – górą Borowej Wsi z klimatycznym rozlewiskiem w lesie – Halemba – Panewniki – Giszowiec – Mysłowice – Jaworzno (Park Gródek).


Na miejscu dłuższa przerwa na naładowanie bateryjek , a co ważniejsze nacieszenie oczu tym pięknym widokiem obłędnie błękitnej, przeźroczystej wody oraz rdzawym urwiskiem kamieniołomu. Jeszcze przed zmianą czasu na letni – dni krótkie, więc z dużą niechęcią, (bo aż chciało się tam zabiwakować), lecz trzeba było nam już wracać do domu.

Tym sposobem Dżakubkowi wpadł nowy rekordzik 141 km – fajny dystans „z falkami” w naszym cyklu treningów szlifowania formy na większą wyprawę.
Dżakubkek był ogromnie zadowolony z tej wyprawy, a mama również dumna ze smyka.

P.S. Chcieliśmy także bardzo podziękować Arkowi Barnacisko – naszemu ulubionemu serwisantowi
za zadbanie o nasze rumaki fachowo i z sercem.

Tekst napisała Dorota M.